Kwiatki z grup usenetowych
-> Rozrywka

#1: Kwiatki z grup usenetowych Autor: MandosSkąd jesteś: Łódź PisanieNadesłano: Cz stycz 19, 2006 12:55 pm
    ----
Grupy to niezgłębione bogactwo wesołych postów. Powstała nawet grupa pl.rec.humor.najlepsze na której publikowane są ciekawostki znalezione w polskim usenecie. Oto kilka przykładów:

---------

Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f
Subject: Re: Scenariusz GW - VII - IX istnieje...

>>> >Bez jaj. Jeśli chodzi o pierwszy cykl (nie wiem, jak z drugim, ale
>>> > pewnie podobnie), to każdy jeden scenariusz rodził się długo i w
>>> > bólach - a teraz Lucas miałby mieć gotowe trzy?
>>> > Prędzej uwierzę, że ma zagrodę pełną tauntaunów.
>
>>
>> Wedlug albumu z obrazkami tworzonymi jako przygotowanie do Return of
>> the Sith, scenariusza nie mieli przez dość długi czas nawet po tym,
>> jak zaczęli projektować efekty, kostiumy, scenografię itp. do filmu...
>>


Ba! Do dziś go nie mają, choć już dawno nakręcili film :->

----------

Dla wyjasnienia, KSW to Krakowska Szkola Wyzsza

Newsgroups: pl.regionalne.krakow
Subject: Re: KSW

> Co sadzicie o KSW. Prosze o obiektywne opinie.

Mi si podoba, jest naprawde super, szczegolnie w niedziele i poniedzialki,
naprawde bajer, fajnie ze jest taka idea w Naszym pieknym miescie, to
naprawde potrafi zblizyc ludzi, pokazac ze jest na swiecie jeszcze dobro i
bezinteresownosc, ze jest cos co pozwala nam patrzec w przyszlosc z
optymizmem, zlapac sie za rece i spiewac, a moze nawet jakis marsz
zorganizowac!








Puszczający oczko

btw, co to jest KSW ?

----------

Newsgroup: pl.pregierz
Subject: (fwd) Gołotę

>Ehh, co prawda byłem sceptyczny, ale takiej walki to się naprawdę nie
>> spodziewałem Smutny
>>

A tak sobie już 30-ty raz *.avi oglądam i coraz bardziej mi się podoba
walka.

czas walki..............51 s 500.000 $
---------------------------------------
walka właściwa..........25 s 300.000 $
wyplątanie z lin.........8 s 50.000 $
leżenie po nokautach.....7 s 100.000 $
liczenie przez sędziego.11 s 50.000 $

wstyd i upokorzenie - bezcenne, lub gratis Puszczający oczko

---------------

Subject: Tak sobie siedzę i myślę...
Newsgroups: pl.internet.komunikaty

Siedzę w serwerowni i tak sobie myślę...
Kogo obchodzi admin? Pomartwi się ktoś czy mu nie zimno,
czy nie głodny, czy czeka ktoś na niego w domu?
Hmm... A gdyby tak ciepnąć w tego guzika z napisem POWER? O!
Ciekawe... Rozdzwonił by się telefon? Mam nadzieję, że tak!
Bo jak nie, to wniosek prosty: psu na buty moja robota!
To będę czekał... I liczył. Tak ze 128 dzwonków i ciepnę
tego POWERA z powrotem. To wtedy wszystko wróci do normy?
Chyba tak... Ech... Siedzę w serwerowni i tak sobie myślę...

--------------------

Subject: Re: obserwacje internetowe
Newsgroup: pl.hum.polszczyzna


>> ja doskonale znam te reguły, ale z premedytacją ich nie używam w
>> internecie.

Aha. Tu jest wolny kraj, więc czemu nie?

>> możesz mnie po tym poznać nawet, jak zmienię sobie ksywkę.

Rozumiem, że często zmieniasz ksywki, bo inaczej to nowatorstwo nie miałoby
sensu. A nie możesz w tej roli zatrudnić jakiejś innej osobliwości mniej
utrudniającej życie Tobie i innym?

Proponuję konsekwentną zamianę ,,ż'' z ,,rz''. My Cię po tym poznamy nawet
ze zmienioną ksywką, bo będzie to zamiana konsekwentna w przeciwieństwie do
błędów czynionych przez nieoczytanych. A jak ktoś nie lubi nietypowej
ortografii, to będzie mógł sobie zamienić z powrotem przy pomocy prostego
skryptu. Tobie też będzie łatwiej pisać, bo nie będziesz musiał stosować
dwóch różnych pisowni, jednej w realu a drugiej w internecie. Po napisaniu
wypowiedzi przeznaczonej do internetu będziesz tylko przepuszczać tekst
przez specjalny skrypt zaciemniający i potem wziuch!, leci.

Co Ty na to?

----------------

Newsgroups: pl.soc.dzieci.starsze
Subject: Piaskowe zabawy....

Już drugi dzień Pinek siedzi w piaskownicy i buduje
zgadnijcie co....

URZĄD SKARBOWY

jak brzmi jego definicja :
_urząd skarbowy_ służy do przechowywania skarbów.
Skarbami są złote ciasteczka- robione z żółtego piasku.

P.S dzisiaj darł się na cały głos będąc na ogrodzie:
rodacy idźcie do pracy !!!

jeszcze wmawia że to ja go tego nauczyłam....

--------------

Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f
Subject: Re: Kto był ojcem Anakina ??

> Anakin powinien być przyzwyczajony raz juz miał obciętą.
> BTW czemu oni nie robią nic innego jak tylko obcinaja sobie ręce?

Bo gdyby sobie najpierw odcinali nogi, to by z tego wyszedł Monty Python.

#2: Re: Kwiatki z grup usenetowych Autor: MandosSkąd jesteś: Łódź PisanieNadesłano: Śr marca 22, 2006 12:25 pm
    ----
Subject: Re: Nic mnie juz nie zdziwi Bardzo szczęśliwy ]
Newsgroups: pl.rec.rowery

Kiedys z kolega wiezlismy bembny od pralek automatycznych na skup zlomu.
Nie bylo jak tego za bardzo wiesc w reku, ale jak sie nalozylo na glowe,
to bylo OK. Przez te dziurki widac bylo prawie tak, jak by tego bembna
na glowie nie bylo.
Za to jak ludize patrzyli, a jak uciekali ze sciezki rowerowej, jak nigdy Puszczający oczko
Pozdrawiam
TomaszB

--------------

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re: idiotów od sztucznych ogni

> > dlaczego do kłerwy nędzy na fajerwerki mówi się sztuczne ognie?
> > co jest sztucznego? hę?

A nie masz większego dylematu w przypadku *samochodu*?
Co mają toczące się cztery kółka z chodem? A nawet samo-chodem? Zwłaszcza,
że kierowca (kier-owca Puszczający oczko ) siedzi, jak jedzie.

> > smoczyca w zad reporterkom z eremefu
a propos smoczyca - dlaczego co ma wspólnego smoczek do butelki ze smokami?

Oraz kolejne dręczące pytania:
- Dlaczego telefon komórkowy jest komórkowy?
- Na co (na kogo, przed czym) czai się czajnik? Idlaczego czajnik
bezprzewodowy przeważnie ma za któtki przewód zasilający?
- Czy wytarcie ręcznikiem nóg lub twarzy nie powoduje jego użycia
niezgodnie z przeznaczenim (czyli do wycierania rąk)?
- Jak stonogi zasłużyły na swoją nazwę, skoro żadna stonoga nie ma stu nóg
(powyżej setki odnóży mają krocionogi - wniosek: krocie to więcej niż sto)
- Rajstopy - niby pasuje - raj dla stóp, ale co z resztą, którą rajstopy
obejmują swoim zasięgiem?
- Co monitoruje Twój monitor?
- Jaki kurs wyznacza kursor?
- Skoro paranauka, to 'prawie-nauka', 'niby-nauka', to czy parasol, to
'prawie-słońce', 'niby-słońce' ?
- Jakim cudem babcia załapała się pod pojęcie 'dziadkowie'?
- Czy podniebienie ma coś wspólnego z niebem?
- itd...

A ognie są sztuczne, bo nie są naturalne, jak np. ognie św. Anzelma.

--------------

Newsgroups: pl.rec.lotnictwo
^^^^^^^^^^
Subject: Re: Sprzedam ARomeo 146

> > witam,
> >
> > mam do sprzedania Alfa Romeo 146.
> > wrzesien 1996, silnik 1.6, 103 KM, 166000 km
> > CZERWONA
> > wyposazenie: ABS, wspomaganie, regulowana kierownica,
> > 2 poduszki powietrzne, halogeny, centralny zamek, 6 glosnikow.
> > Cena do uzgodnienia.

Poprosimy o więcej danych:
- prędkość maksymalna Vne
- prędkość przelotowa
- prędkość przeciągnięcia
- prędkość wznoszenia Vz
- zasięg

Pozdrawiam
Piotrek

--------------

Subject : Re: Czy żeglarz jachtowy może być oficerem?
Newsgroup: pl.rec.zeglarstwo ]


> Dwie prosby:
> uzywaj znakow interpunkcyjnych, pisz pod cytatem i nie uzywaj tekstow w
> stylu "qp",... No dobra trzy prosby:
> uzywaj znakow interpunkcyjnych, pisz pod cytatem, nie uzywaj tekstow w
> stylu "qp" i wycinaj niepotrzeb... No niech bedzie, cztery prosby:
> uzywaj znakow interpunkcyjnych, pisz pod cytatem, nie uzywaj tekstow w
> stylu "qp", wycinaj niepotrzebne cytaty i nigdy nie...
> Piec! Piec prosb!
> uzywaj znakow interpunkcyjnych, pisz pod cytatem, nie uzywaj tekstow w
> stylu "qp", wycinaj niepotrzebne cytaty i nigdy nie cytuj sygnaturki.

TADAAAAAAAAM!!!

NOBODY EXPECTS THE SPANISH INQUISITION!!!!!

BP,ANMSP Uśmiech

Pozdrawiam,
Wuj Bart27

--------------

Subject : Re: jak zlamac haslo
Newsgroup: pl.comp.os.linux


> witam
> wiem ze troche NTG ale moze ktos bedzie mogl pomoc:
>
> jak zlamac haslo na plik worda. zeby nie bylo: to moj dokument ktory
> glupio zahaslowalem kilka lat temu. word 6.0. poszukuje jakiegos
> niekomercyjnego programu. wszystko co znalazlem w sieci to komercyjne
> programiki

to ja tez sie dolacze do pytania.

wiem ze nie ta grupa, ale moze ktos wie.

przy rozrabianiu gipsu, w jakich proporcjach nalezy go rozmieszac z
woda? mam pare dziur w scianie, i chcialbym to szybko zalatac.

POMOCY!!!!!!

--
Tomek

--------------

Subject: Re: super stronka o hostingu
Newsgroup: pl.comp.www.nowe-strony

> > Czesc czy możecie ocenic moja stronke. Ostrzegam ze jestem nowicjuszem
> > wiec prosze nie tak ostro

Uwagi:
- tło jest ekstra, ale trochę za wolno wiruje i nie robi takiego
wrażenia,
- fajne są te przesuwające się po ekranie obrazki, ale powinieneś zrobić
to tak, by nie przesłaniały linków,
- kapitalna ta planeta podążająca za kursorem, jak to zrobiłeś???,
- ale menu mi nie działa pod FF...,
- szkoda, ze strona z przykładowymi pracami w trakcie budowy, mam
nadzieję, że szybko skończysz,
- kapitalne to logo obrotowe.

Reasumując, pomimo drobnych zastrzeżeń, stronę mogę uznać za bardzo
dobrą. Gratuluję!

> > P.S. narazie oglądajcie pod IE bo fajny dzwiek wstawilem

Niestety u mnie nie słychać, bo mi się głośniczki zepsuły Smutny

> > Zapraszam na: republika.pl/web_4_all/

N wnx xgbś gb jrźzvr an cbjnżavr, gb EBGSY-rz mnovwę.

--------------

Subject : Re: Najmocniejsi w warszawie
Newsgroup: pl.regionalne.warszawa ]

> Elooo ziomki mam do zaproponowania pewnego rodzaju ankiete a mianowicie która
> grupa, ekipa, squad jest najmocniejsza w warszawie chodzi o ulice,osiedle
> prosie sie wypowiadać Dziękuje!!

na te chwile najmocniejsi sa niestety ziomale z ul. Wiejskiej. taka duza
biala miejscowka. ich zajawki po prostu miazdza system.

nie ma za co.

--------------

Temat: Re: nowy zasilacz do komputera
Grupa: pl.pregierz

>> >>PFC (prawdopodobnie).

> > Jassssne... Bardzo szczęśliwy

Co to jest? Faktycznie na obudowie ma napisane "PFC" i "noise killer" (po
hałasie wnioskuję, że to ostatnie, to jakiś dodatkowy wiatrak zagłuszający
ten właściwy).

Zasilacz Fortron FSP-400 60BT

#3: Re: Kwiatki z grup usenetowych Autor: MandosSkąd jesteś: Łódź PisanieNadesłano: Wt grud 19, 2006 6:53 pm
    ----
Newsgroups: pl.comp.lang.c
Subject: [OT2] Dziwne patenty.

> > Tak mi się skojrzayło, że w "Paragrafie 22" chyba ojciec głównego bohatera
> > miał wielkie pola lucerny. Ale miał ich tak dużo, że rząd zaczął mu
> > płacić,
> > żeby tej lucerny nie siał. Za otrzymane pieniądze ojciec kupował następne
> > pola, żeby na nich też nie siać lucerny. Wspaniała praktyka.

Tak, prorocza książka -- facet przewidział politykę rolną Unii Europejskiej.
Uśmiech

------------------------------------------------

Temat: Re: jaki temat na prace inżynierska
Grupa: pl.praca.dyskusje

> > Dzien dobry
> > Interesuje sie tematykom: Sieci komputerowe, Systemy operacyjne,
> > Bezpieczenstwo.
> > Czy ktos moglby polecic jakis temat w tej tematyce lub dac namiar na
> > osobe ktora
> > by potrafila sformulowac taki temat?
> > z gory wszystkim odwiedzajacym dziekuje za pomoc


ja polecam temat
"Dyzlekcja órzytkownikuf sieci jako sposup na ataki suofnikowe"

-----------------------------------------

Newsgroups: pl.misc.samochody

> > chodzi o pierwszą kradzież auta na świecie. Wiem, że chodzi o jakiś
> > samochód parowy - XIX wiek...

Alez to musiala byc szybka i brawurowa, mrozaca wrecz krew
w zylach, wieloosobowa akcja! Przygotowania moglyby wygladac
mniej wiecej tak:
- Zenku, lamiesz klodke na bramie
- Romanie, wylamujesz zabezpieczenia hangaru
- Zdzisku, rozpalasz palenisko
- Adamie, znosisz wegiel
- Teodorze, nalewasz wody do kotla
- Jaroslawie, ustawiasz zawory na rozgrzewanie
- Tomaszu, laczysz przekladnie w pozycje jazdy naprzod
- Krzystofie, rozblokowujesz hamulce
...a teraz zsynchronizujmy zegarki!

-------------------------------------------

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re: wirusy dla Linuksa

> > [2] Marek Sell twierdził kilka lat temu, że pojawia się kilka miesięcznie
A ja mam w klasie około 40 wirusów dziennie- każdy siedzi przy linuksie
i stara się coś zepsuć i tak od września do czerwca.
Są to baaardzo stare wirusy, mają po 10-12 lat.
Złośliwe i podstępne- np. potrafią zmienić tapetę, albo ściągnąć
nielegalną empetrójkę.
Likwiduje się je przy pomocy dzwonka elektrycznego.
Zabieg powtarza woźny co 45 minut. Przez 10 minut jest spokój a potem
same się odnawiają.
Normalnie straszne wirusy. A raz to nawet zamontowały cd!

--------------------------------------------------

Subject: Re: ilosc vicepremierow
Newsgroups: pl.soc.prawo

> > Ilu może być wicepremierów? dla mnie vice to zastępca, nagle mamy
> > czterech vice, czy to normalne? nie znam się na polityce.

512, 1024, ilu trzeba. To w ramach programu oszczedne panstwo.
Zamiast wsadzac ich do wiezienia ( a utrzymanie wieznia kosztuje )
robi sie ich wicepremierami.

Ma to tez walor rehabilitacyjno-resocjalizacyjny. Takiemu
przestepcy, jak zostanie wicepremierem, wydaje sie, ze
jest wartosciowym czlonkiem spoleczenstwa,
choc tak naprawde jest zwyklym czlonkiem.

#4: Re: Kwiatki z grup usenetowych Autor: MandosSkąd jesteś: Łódź PisanieNadesłano: Pn grud 25, 2006 3:23 pm
    ----
Newsgroups: pl.rec.foto.cyfrowa

[...]
Co do kolorystyki - pamiętam
dość ciekawą historię jednego z kolegów fotografó przyrody, który kiedyś
poświęcił całą rolkę negatywu na piękne zbliżenia żab jeziorkowych w barwach
godowych. Cechą tych żab jest to, że w okresie godowym zmieniają barwę na
niebieską. Gdy odebrał zdjęcia mało się nie załamał - wszystkie żaby były
zielone. Gdy zgłosił do pani przyjmującej zlecenia reklamację - ta zawołała
laboranta, a on w następujące słowa: 'panie, ile ja się namęczyłem żeby z
tych żab zieleń wyciągnąć!'...

---------------------------------------

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re: "Studentuf"

> > I tak szczerze całkiem, to jaką ocenę sumaryczną wystawiłbyś temu
> > pręgierzu, gdybyś był jego wykładowcą? :->
> >

Od dzieciństwa nawykłem do tego, ze zawyżam swojej klasie średnią. :-> Jako wykładowca miałbym w tym względzie pewną swobodę.

> > Słyszałam już studentów piątego semestru, mówiących takie rzeczy, że
> > miałam ochotę wsiąknąć w podłogę albo zmienić studia. Prawdopodobnie
> > specyficznie ukształtowane fale mózgowe (a w niektórych przypadkach lack
> > thereof) powodowały zakrzywienie czasoprzestrzeni, co pozwalało na
> > przedłużanie pierwszego roku dowolnie długo. A w dziekanacie mówili, że
> > nie można.
> >


Bo z punktu widzenia pedagogiki klasycznej nie można. Co innego, gdy
zastosujemy pedagogikę kwantową. Studenci, o których mowa, opanowali ją
całkiem nieźle, dzięki czemu tworzą falę edukacyjną, która zakrzywia
L-przestrzeń. W danej chwili wydział stoi ciągle w tym samym punkcie
czasoprzestrzeni[1], ale L-przestrzeń dookoła niego zakrzywia się i
przemieszcza. Student tuneluje poprzez L-przestrzeń wzdłuż dowolnego z
czterech wymiarów podstawowych, dzięki czemu de facto znajduje się na
dowolnej liczbie semestrów na raz. Jak w tej okoliczności nie udaje im się
zaliczyć wszystkiego na piątkę, pozostaje zagadką[2].

Panie z dziekanatu nie wiedzą nic o tym wszystkim, bo nie po drodze im do
biblioteki. Bibliotekarki się ich nie boją, bo podobno zawsze wiedzą, co
pani z dziekanatu zaraz powie. Unikanie starcia jest więc dla obu stron
korzystniejsze niż ewentualny uszczerbek na prestiżu.

Pozdr.
[1] Chyba że akurat oddano nowy gmach do użytku.
[2] Niektórzy twierdzą, że chodzi o to, by uniknąć paradoksu polegającego na
tym, że zbyt pilny student mógłby zostać swoim własnym wykładowcą.

----------------------------------------

Newsgroups: alt.pl.comp.os.hacking

>> >> Chyba jasna rzecz, że o ile w ogóle był jakiś Adam i jakaś Ewa, to nie
>> >> byli jedynymi ludźmi.
> >
> > incuś - gdybyś po pewnej imprezie obudził sie na bezludnej wyspie z jakąś
> > dziewczyną i zobaczył karteczkę o treści ,,zapełnijcie całą ziemię'' - co
> > byś zrobił? Puszczający oczko

DRUKOWANĄ? Pewnikiem zaczął bym od poszukiwań drukarki, tego kompa, i netu
zeby sprawdzić majla.

----------------------------------------

Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f

> > bezlitosnej Pat" oraz "Przedludzie" w książce P. Dicka "Zapłata"
> > oraz opowiadania "Wiedźmin" w "Ostatnie Życzenie" A. Sapkowskiego.
> > Pojutrze mam mature z polskiego, a przeczytałem tylko pierwszy
> > rodział "Zapłaty", a "Ostatnie Życzenie" zgubiłem.

Przedludzie są o tym, że dziecko które nie zna matematyki można zgodnie
z prawem uśmiercić. Przypuszczam, że to samo dotyczy maturzystów, którzy nie czytali lektur, tylko Dick akurat o tym zapomniał.

--------------------------------------------

Subject: Re: Największe spojlery
Newsgroups: pl.rec.film

nikto napisał(a):
> > Witam,
> > Jakie znacie spojlery zrobione np. recenzjach, na plakatach czy w
> > trailerach? Do zadania tego pytania sprowokowała mnie "gazeta
> > telewizyjna" gdzie przy Szczękach 2 zamieszczono finałowy kadr.

Karol - człowiek, który został Papieżem Puszczający oczko

----------------------------------------

Dłuuugi tax rowerowy...

Na samym początku muszę przyznać, że dałem się omamić specom od marketingu i
szukałem ideału roweru zupełnie nie tam gdzie powinienem. Łamałem sobie
głowę skąd wziąć straszną ilość gotówki na wymarzonego GT XCR'a 1000.
Ogłupiony technikami manipulacji świadomością imałem się różnych
upadlających zajęć. Moje życie spełzłoby na bezustannym poszukiwaniu źródeł
finansowania mojej chorej pasji, gdyby nie pewne wydarzenie, które wyrwało
mnie z tego zaklętego kręgu. Właśnie wracałem przygnębiony do domu mijając
znajomy "Makrokesz". Moją uwagę przykuła gigantyczna plansza reklamująca
promocyjną sprzedaż rowerów górskich. Postanowiłem wyciszyć swój żal
dokonując pierwszego rowerowego zakupu tej wiosny. Wtedy coś we mnie pękło.
Stwierdziłem, że pójdę na całość. Wysupłałem oszałamiającą kwotę 454 zł i
nabyłem nowiutki i lśniący rower rodem z zaprzyjaźnionego kraju
azjatyckiego. Nawet nie przypuszczałem, że to początek wielkiej przygody, a
może nawet przyjaźni. A było to tak...

Po przedarciu się przez kolejkę do kasy, niosąc na jednym ramieniu duszę, a
na drugim swój nowy nabytek, udałem się to strefy testów. Chwilę wcześniej z
hukiem odpadł tylny błotnik. Nic to, przecież i tak jeżdżę bez
"ochlapników", a istotne zmniejszenie masy jest nie bez znaczenia. Nie
zrażając się tym drobnym niepowodzeniem, wyregulowałem wysokość siodełka i
przystąpiłem do gruntownych testów.

Maszyna sprawia wrażenie solidnej. Poczucie bezpieczeństwa zapewnia
niebagatelna masa 21 kg. Ładny kolor tzw. "śliwka o poranku" świetnie
komponuje się z napisem "Grand Hill Rider 500". Delikatna linia ramy i
smukła sylwetka amortyzatora kontrastują z agresywną kwadraturą obręczy.
Plastiki użyte do wykończenia korby, przerzutek i szczęk hamulcowych są w
wysokiej jakości. Nowatorstwem stylistycznym można nazwać przykręcenie rogów
pod kątem 90 stopni. Natomiast skomplikowany kształt tylnego widelca,
przywołuje nostalgiczne wspomnienia epoki kamienia łupanego.

Pierwszy test - układ jezdny. Niewątpliwym sukcesem konstruktorów, jest
fakt, że ten rower może się przemieszczać. Trzeba przyznać, że robi to z
gracją. Jazdę umila jednostajny zgrzyt tylnej przerzutki, która wspaniale
współpracuje z dwoma zębatkami z dostępnych siedmiu. Dzięki temu pozostałe
pięć się nie zużywa i będzie służyć latami. Korba ma dobrany uniwersalny
zestaw zębatek: 84-36-16. Zapewnia to niespotykane spektrum zastosowań. Na
najmniejszej zębatce można wspinać się nawet na najbardziej strome zbocza, a
przy odrobinie wprawy największy blat można wykorzystać jako superwydajną
piłę tarczową. Nienajlepszą przyczepność opon doskonale niweluje się przy
użyciu obuwia jako stabilizatorów. Pewne wątpliwości wzbudzał wyciek jakiejś
lepkiej substancji z okolic wkładu suportowego, ale to może być wada tylko
tego jednego egzemplarza.

Amortyzacja jest co najmniej bardzo dobra. Elastyczne spawy świetnie tłumią
drgania boczne. Przy szybszej jeździe rower zapewnia miłe dla ciała
kołysanie. Przedni amortyzator to system sprężynowo - przeciwlotniczy.
Podczas najazdu na muldę, rower zostaje wyrzucony w górę co umożliwia
podziwianie widoków z zupełnie innej perspektywy. Konstruktorzy zupełnie
zrezygnowali z jakiegokolwiek systemu tłumienia, co znacznie obniżyło masę
amortyzatora do 3,5 kg. Praktyczny sposób montowania widelca do ramy
umożliwia wykorzystanie również amortyzatorów ze starszych modeli wywrotek
typu "Kamaz".

Klamki hamulców zrobione z gustownego, szarego plastiku dawały poczucie
bezpieczeństwa. Przynajmniej przez pierwsze 15 minut. Potem lewa się
złamała. No i dobrze, bo ja wolę klamki dwupalcowe. Test hamulców
przeprowadziłem w warunkach ekstremalnych, praktycznie nieosiągalnych przy
normalnym użytkowaniu roweru. Rozpędziłem maszynę do 20 km/h i zacząłem
gwałtowne hamowanie. Przedni hamulec typu V-break przepięknie wystrzelił do
przodu wyrywając piwoty z widelca. Towarzyszący temu dźwięk zadowoli nawet
najwybredniejszego melomana. Tylny hamulec, zanim urwała się linka,
skutecznie pomógł wytracić prędkość do 18 km/h. Te drobne usterki nie mają
jednak wpływu na pozytywną ocenę całego układu spowalniającego. Producent
zapewnia, że do następnych modeli będzie dodawał wyrzucaną spod siodełka
kotwicę okrętową, która zdecydowanie skróci drogę hamowania. Brzmi to
obiecująco.

Ciekawe rozwiązania zastosowano w podzespołach elektronicznych. Jeśli chodzi
o oświetlenie roweru to widać wyraźny wpływ technologii 'stealth'.
Intensywność światła emitowanego przez lampki, zapewnia tej maszynie
pozostawanie niewykrytą nawet w najciemniejszą noc. Lakier pochłaniający
refleksy świetlne skutecznie chroni przed przypadkowym oświetleniem silnym
strumieniem z reflektora samochodowego. Komputer pokładowy wyświetla całe
multum przydatnych rowerzyście funkcji. Są to: aktualna data, godzina i
prędkość z dokładnością do 10 km/h. Naprawdę imponujące możliwości.

Rower jest doskonale zabezpieczony przed kradzieżą. Wszystkie podzespoły są
na trwałe związane z ramą i wszelkie próby ich odkręcenia kończą się
nieodwracalnym zniszczeniem danej części. Gwinty, rozmiary śrub i
zastosowane części są zupełnie niestandardowe. Wszystko to uniemożliwia
kradzież i sprzedaż roweru "na części". Duża masa i ostre krawędzie spawów,
grożą poważnym uszkodzeniem ciała złodzieja, który próbowałby ukraść cały
rower. Dodatkowo klamki hamulców są przykręcone po przeciwnych stronach
kierownicy (przedni z prawej) co napewno wprowadzi chaos w poczynania
złodzieja i ułatwi jego schwytanie. W tej kategorii maksymalna ilość
punktów.

Na koniec należy wspomnieć o dbałości producenta roweru o jego użytkownika.
Mamy możliwość serwisowania sprzętu we wszystkich dwóch autoryzowanych
warsztatach na terenie RP. Producent zaleca przegląd w serwisie po
przejechaniu każdych 100 km. Roczna gwarancja obejmuje wszystkie podzespoły
oprócz ramy, kół, układu napędowego, hamulców, oświetlenia, części
metalowych i części niemetalowych. Do instrukcji obsługi roweru dostajemy
gratis podręczniki "Nauka spawania w weekend" oraz "Życie po utracie
kończyny". Dodatkową atrakcją jest możliwość wyboru koloru dzwonka z trzech
dostępnych, oraz zestaw wszystkich 164 kluczy potrzebnych do obsługi roweru,
w tym także prasy hydraulicznej i dźwigu ułatwiającego np. zakładanie roweru
na bagażnik samochodowy. Wszystko to za symboliczną opłatą dodatkową.

Reasumując: "Grand Hill Rider 500" to świetny zakup, który za przyzwoitą
cenę zapewni nam co najmniej dwa dni zabawy w prawdziwe kolarstwo górskie.

Autor składa serdeczne podziękowania całemu personelowi ambulatorium
chirurgicznego szpitala klinicznego im. Żeromskiego, ekipie ratownictwa
specjalnego straży pożarnej, szkole przetrwania 'Rambo', oraz anonimowym
dawcom krwi i organów za pomoc w doprowadzeniu testu do szczęśliwego końca.

Oświadczenie: Cały powyższy tekst jest tylko fikcją literacką
wyolbrzymiającą (czasami) wady rowerów popularnie zwanych "makrokeszami".
Opisany powyżej rower, jak i zdarzenia nigdy nie miały miejsca.

Refleksja: Ale mogą się wydarzyć...

Pozdrav Uśmiech

--------------------------------------

Temat: Re: wazelina/piatno dla siebie
Grupa: pl.pregierz

> > JA CHCE TROCHE ODPOCZAC
to odpoczywaj gdzie wlezie .. podsypiaj sobie gdziekolwiek w pracy
tezzz a jak cie przylapia to zawsze mozesz sie wykrecic:

1. W banku krwi powiedzieli mi, ze to moze sie przydarzyc.
2. To jest 15-sto minutowa drzemka regenerujaca, o której tyle mówili
podczas tego kursu
"Zarzadzanie czasem", na który mnie wyslales.
3. Nie spalem! Medytowalem nad celem misji i ukladalem sobie w glowie
nowy projekt.
4. To jest jeden z siedmiu nawyków ludzi wysoce wydajnych.
5. O rany! To lekarstwo, które wczoraj zazylem wciaz dziala!
6. Testowalem moja klawiature na odpornosc na zaslinienie.
7. Robilem bardzo specyficzne cwiczenie Yoga uwalniajace od stresu
zwiazanego z praca. Chyba nie
bedziesz mnie dyskryminowal za uprawianie Yogi?
8. Dlaczego mi przerwales? Prawie znalazlem rozwiazanie dla naszego
najwiekszego problemu.
9. Automat do kawy jest nieczynny.
10. Nie spalem. Próbowalem zalozyc szkla kontaktowe bez uzycia
rak.
11. Ktos musial wlozyc kawe bezkofeinowa w nie ten pojemnik co
trzeba.
12. "... i Ducha swietego. Amen"

#5: Re: Kwiatki z grup usenetowych Autor: MandosSkąd jesteś: Łódź PisanieNadesłano: Wt grud 26, 2006 5:09 pm
    ----
Newsgroups: pl.biznes.banki
Subject: Re: Powrot do kraju a komornicy.

> > Witam.
> > Znajomy chcialby wrocic po 7 latach do polski.
> > 7 lat temu wzial kilka kredytow na duze kwoty,
> > po czym po miesiacu wyjechal na stale do Anglii.
> > Byl to zamierzony przekret.
> > Kwota uzbierala sie dosyc duza, jak sie domyslacie,
> > mozna by rzec - bardzo duza. Okolo 60 tys zl.
> > Czy cos mu teraz moze grozic?

Moze przed wyjazdem z kraju w ktorym jest niech zaciagnie kilka kredytow. Puszczający oczko
Splani nimi wierzycieli w Polsce i prawie spokojnie wroci Puszczający oczko .

--------------------------------

Newsgroups: pl.hum.tlumaczenia
Subject: Re: Creativ Bastelbox >PL

> Witam serdecznie!
>
> To znow ja i moje zabawki. Tym razem zastanawiam sie nad creatv
> Bastelbox. Bastelbox to zestaw malego majsterkowicza, ale co z
> creativ. Kreatywny zestaw??? Oj chyba nie. I znow utknelam.

> Lucilla

Cześć,

dałbym sobie spokój z tym "kreativ". Po polsku takie zabawki
określane są jako "zestaw dla małego majsterkowicza" lub "zestaw dla
młodego majsterkowicza" jeżeli będą to zwyczajne (niezabawkowe)
narzędzia to "dla każdego majsterkowicza". Przed laty dostaliśmy z
bratem "małego stolarza" (piły, młotki, małe gwoździe ... ) i
wypróbowaliśmy to kreatywnie na meblach - była niezła draka, ale
jakoś nikt nie użył tego słowa.

Pozdrawiam,
Marcin

----------------------------------

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re: Koty. Koty są miłe. Taaaa Drwiący [blog-śmog-i co-tam-jeszcze]

> > To ja sobie napiętnuję mojego kota za to, że dziś u weterynarza zadał mi
> > 13 dość głębokich ran kłuto-szarpanych swoimi zębidłami.
> >
> > A chodziło jedynie o proste pobranie krwii :/

No to Ci pobrał, o co chodzi Uśmiech

Jumal

----------------------------------

Newsgroups: pl.rec.fantastyka.starwars

Pracuje w firmie, ktora wyposazona jest w automatyczna centrale
telefoniczna z rozpoznawaniem glosu. Moze dzieki temu nikt mnie nie dreczy
telefonami bo, jaki angol jest w stanie wymowic poprawnie moje imie i
nazwisko. Jednak problem z rozpoznaniem centrala ma rowniez wtedy gdy
chodzi o calkiem normalne i pospolite angielskie nazwiska. Ktoregos dnia
moj szef zrozpaczony tym szmelcem po pietnastu minutach bezsilnego
intonowania na przerozne sposoby zakrzyknal
- DARTH VADER!!!!
A centrala grzecznie odpowiedziala ze laczy z Dorothy Howards.:/

Kto jest Darth Vaderem w twojej firmie?

---------------------------------------

Newsgroup: pl.rec.ksiazki

"Biblioteka chmur"

Nowy thriller meteorologiczny niekwestionowanego mistrza tego gatunku,
autora
takich bestsellerów jak "Opady kontrolowane" czy "Cień cirrostratusa".
Adam, młody pracownik instytutu meteorologii, dzięki opracowanemu przez
siebie
komputerowemu systemowi analizy zachmurzeń odkrywa, że układy chmur i ich
formy
stanowią przemyślnie zakodowany skomplikowany przekaz. Kto jest jego
adresatem?
I kto jest jego nadawcą? Poszukując odpowiedzi na te pytania Adam będzie
musiał
stawić czoła wielu niespodziewanym zagrożeniom i rozwiązać zagadkę
zniknięcia
swojego ukochanego pluszowego misia z dzieciństwa...

(Kevin Durak, "The library of clouds")

---

"Równanie Arymana"

Nowy thriller matematyczny niekwestionowanego mistrza tego gatunku, autora
takich bestsellerów jak "Współczynnik" czy "Kod Bourbakiego".
Kilkunastu największych matematyków ginie w ciągu jednego tygodnia w
dziwnych
okolicznościach.
Munio Kowalski, obiecujący doktorant matematyki odkrywa, że przed śmiercią
wszyscy oni pracowali nad rozwikłaniem zagadki starożytnego matematycznego
wzoru zwanego Równaniem Arymana.
Bramy jakich straszliwych tajemnic otwiera to równanie? Kto podsunął
matematykom
ten problem i kto stoi za ich śmiercią?
Kowalski bez wahania rzuca się w mroczny świat analizy funkcjonalnej i
logiki
rozmytej, aby wytropić mordercę i rozwiązać zagadkę wzoru.
Niestety, nie wie, że jego chomik wcale nie jest tym, za kogo się podaje...

(Gene Stonikiem, "Ahriman's Equation")

---

"Znaleziono wzorzec"

Nowy thriller statystyczny niekwestionowanego mistrza tego gatunku, autora
takich bestsellerów jak "Próbka reprezentatywna" czy "Błąd dopuszczalny".
Grupa młodych statystyków pracujących dla renomowanego ośrodka badania
opinii
publicznej znajduje dowody świadczące o tym, że kierownictwo ośrodka weszło
w posiadanie matematycznego wzorca pozwalającego z góry identyfikować profil
poglądów pozornie losowo wybranego respondenta - dzięki czemu wyniki sondaży
mogą być dowolnie manipulowane. Przy próbie ujawnienia tego procederu
dochodzi
do serii okrutnych morderstw popełnionych na członkach zespołu. Pozostali
przy
życiu będą musieli stawić czoła superinteligentnemu zabójcy - oraz
przewlekłej
biegunce, męczącej ich już od miesięcy...

(E.Z. Come, "Pattern found")

---

"Mroczna kiełbasa"

Nowy thriller kulinarny niekwestionowanego mistrza tego gatunku, autora
takich bestsellerów jak "Zabójczy sos" czy "Naleśniki-dusiciele".
Enrico, niezwykle utalentowany włoski kucharz stwarza recepturę najlepszej
kiełbasy, jaka kiedykolwiek istniała. Recepturę tę odkupuje od niego
tajemnicze
międzynarodowe przedsiębiorstwo. Po kilku latach rynek mięsny zalewa
kiełbasa
produkowana według tego przepisu - Enrico odkrywa jednak, że do receptury
wprowadzono kilka niepokojących modyfikacji, które mogą doprowadzić do
globalnej
epidemii dolegliwości trawiennych.
Mając przeciwko sobie firmę-giganta i szalonego kucharza-zabójcę, Enrico
staje
do walki przeciwko gastronomicznemu spiskowi. Nie podejrzewa jednak, że
wkrótce
obróci się przeciwko niemu jego wrodzone uczulenie na pietruszkę...

(Stan Eack, "Dark sausage")

---

"Piekielna symfonia"

Nowy thriller muzyczny niekwestionowanego mistrza tego gatunku, autora
takich bestsellerów jak "Puzon" czy "Krwawe arpeggio".
Max Volume, światowej sławy kompozytor, ogłasza powstanie swojej nowej
symfonii. Na jej prawykonanie zaprosić chce wszystkich największych z
żyjących kompozytorów.
Agatha, stypendystka elitarnej uczelni muzycznej wchodzi przypadkowo w
posiadanie fragmentu zapisu nutowego symfonii Maxa Volume'a. Ku swojemu
przerażeniu odkrywa, że zawarte w niej kombinacje dźwięków mogą bezpowrotnie
zniszczyć słuch muzyczny i zdolność do komponowania.
Chcąc zapobiec zbrodni szalonego kompozytora Agatha stanie do walki nie
tylko
z jego orkiestrą zabójców, mordujących swe ofiary przy pomocy instrumentów
muzycznych, ale z własną niewyleczoną fobią na punkcie saksofonu...

(Mark Nose, "Hell's Symphony")

---

"Nawóz absolutny"

Nowy thriller ogrodniczy niekwestionowanego mistrza tego gatunku, autora
takich bestsellerów jak "Sadzonka" czy "Diabelski ogród".
Szanowany ekspert w dziedzinie ogrodnictwa tworzy nową niezwykle wydajną
mieszankę nawozową. Staje się ona hitem wśród wszystkich właścicieli sadów
i ogrodów, produkcja prowadzona jest na całym świecie.
Evelyn, młoda pasjonatka ogrodnictwa odkrywa, że składniki nawozu tworzą
kompleks mutagenny, który sprawi, że królestwo roślin pochłonie i wyniszczy
całe królestwo zwierzęce. By nie dopuścić do roślinnej apokalipsy, Evelyn
postawi na szalę cały swój talent - i zyska niespodziewanych sprzymierzeńców
w postaci przyjaznego szczepu ogórków...

(John A. Than, "Absolute fertilizer")

------------------------------------------

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re:

>> No i przeszkadza Ci to, iż oni przeciskają się w korkach ?
>
>
> Tak, przeszkadza, te motorki nie są takie wąskie jak motocykliści myślą.

- Cholera znowu korek - pomyślał Ziutek Manetka pędząc przez miasto na swoim stalowym rumaku.
- Obrzydliwi kataramaniarze...dobrze im tak - z obrzydzeniem splunął pod nogi.
No może niezupełnie pod nogi bo na przeszkodzie stanął kask o którym zaspany Ziutek zapomniał na śmierć.
- Wszystko przez nich...parszywcy - złorzeczył jednocześnie wycierając jedną ręką szybkę od spodu, poczas gdy druga dzielnie podtrzymywała gaz co powodowało wdzięczny balet motocykla po wszystkich trzech pasach a czasami i na sąsiedniej jezdni...
- Niech stoją, ja i tak się zmieszczę.
Pierwszy samochód potraktował ulgowo bo przejeżdzając zdjął jedynie bezradnie wystający klosz prawego migacza.
Patrząc jak pobłyskuje po lewej stronie błotnika już myślał nad tym jak pociągnie instalację i wykorzysta go jako sygnalizację skrętu.
Następnie lusterko od Mercedesa ozdobiło zamocowanie owiewki.
- Niezłe - skonstatował z satysfakcją - trzeba tylko dłuższe ramię domontować.
Korek gęstniał. Ziutek z coraz większą wściekłością przeciskał się pomiędzy pojazdami. Wprawdzie goniły go przekleństwa katamaraniarzy ale niezrażony kolekcjonował coraz więcej gadżetów.
Tu zaczepił gmolem jakiś słabo zamocowany kołpak, tam zebrał na owiewkę zbyt wystającą wycieraczkę.
Znalazł się nawet jakiś desperat który próbował go zatrzymać otwierajac drzwi ale Ziutek tylko mocniej podkręcił manetkę gazu i już miał kolejny drobiazg, który wprawdzie nie wykazywał przesadnej użyteczności ale za to jak cieszył oko wdzięcznie powiewając po lewej stronie kierownicy!
- Jeleń - pomyślał Ziutek - chłopaki się ucieszą. Trochę sie wyklepie i będzie z nich całkiem niezła osłona silnika.
Korek się wydłużał, godzina rozpoczęcia pracy nieubłaganie się zbliżała, Ziutek zaczął wykazywać pewną nerwowość...
- A pies ich trącał, nie mam czasu na zabawę, spadam - podjął męską decyzję.
Prawa ręka energicznie skoczyła na gazie.
Za pędzącym przez sznur samochodów Ziutkiem jak ogon komety ciągnął się snop iskier, dymu i zdzieranego lakieru.
Wprawdzie bak zeszlifował do żywego, gmole poszły w drzazgi, uchwyt sprzęgła został gdzieś na trasie, z kufra została tylko prawa strona i nawet nie zauważył kiedy odpadła boczna nóżka ale Ziutek zadowolony i pięć minut przed czasem stanął na firmowym parkingu.
- Udało się - westchnął z dumą. - I mam tyle nowych drobiazgów - aż zaśmiał się głośno.
Głupi katamaraniarze. Oni nawet nie wiedzą jaka to frajda tak się przepychać. Ale on ich jeszcze nauczy. W końcu sezon potrwa jeszcze z pół roku...



-> Rozrywka

Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Strona 1 z 1