Archiwum Internetowej Akademii Go Sklep E-GO  
_TOGGLE_TOGGLE
Menu

Nauka

Artykuły

Szukaj

Archiwum IAG


Artykuły: Goistyczne pytania
Edukacja
Poniższe pytania i odpowiedzi pochodzą z Go-L listy dyskusyjnej Polskiego Stowarzyszenia Go. Dyskusja była niezwykle ciekawa i zapraszam do zapoznania się z jej kompilacją.



1) Czy można mówić do siebie w trakcie gry turniejowej?

* Zagadywanie do przeciwnika może zostać potraktowane jako zachowanie niesportowe i sędzia ma prawo zwrócić uwagę. Pytanie było natomiast, czy można _mówić do siebie_. I to już nie jest takie proste. Bo jeśli grając będę do siebie pomrukiwał: "o jaką głupotę zrobiłem", to w zależności od sposobu może być tolerowane, lub może zostać potraktowane jako przeszkadzanie.
Jeśli zaś będę głośno do siebie mówił: "o, jakie ten mój przeciwnik jest idiota", to jest to zachowanie zdecydowanie naganne.

* Nie powinno się, jest to nieeleganckie, ale przeważnie robimy to nieświadomie.

* W trakcie gier zawodowców w Japonii nazywane jest to "shamisen". Tak dokładnie, chodzi o mówienie do siebie (podkreślam - do siebie) o przebiegu gry np.: "olaboga, ale ze mnie osioł", "niesamowite, przecież to zwykle nie chodzi", "ale przegrywam".
Shamisen - to taki "burdonowy" instrument strunowy, służący za instrument do akompaniamentu. Ogólnie - shamisen jest dozwolony.... Oczywiście w pewnych granicach (nie za głośno, niezbyt wulgarnie itp.). Ale musi być PO JAPONSKU!!! Dlaczego?. Bo, gdyby było to w innym języku niz. powszechnie zrozumiały - mogłoby służyć jako medium porozumiewania się (i podpowiadania) Uśmiech

2) Czy można wstawać i siadać do stołu, rozglądać się, jeść lub pić podczas gry, robić notatki itp. jednym słowem robić wrażenie bardzo zajętego wszystkim tylko nie graniem?

* Obrażamy przeciwnika, jak wyżej. Ale weźmy pod uwagę, ze niektórzy maja zespól nadpobudliwości psychoruchowej Puszczający oczko

* Moim zdaniem można: zapisywać kifu, pić herbatę czy coś tego typu. Ale już na przykład obieranie jabłka podczas gry uważam za niegrzeczne.

* Niegrzeczne, ale...
Zapytany kiedyś przez Farida Benmalka nauczyciel w dojo o to co zrobić, gdy przeciwnik się tak zachowuje (i tym samym go rozprasza a w konsekwencji Farid przegrywa) odpowiedział:
Nic nie robić. Cieszyć się, ze twój przeciwnik jest na tyle nierozważny, ze traci czas na głupoty. Ty zajmij się wówczas myśleniem nad gra. Będziesz miął przewagę.

3) Czy można trzymać kamień nad plansza długo i nie wykonywać ruchu?

* To akurat jest traktowane jako zdecydowanie naganne - taka ręka z kamieniem wisząca nad planszą. Choćby dlatego, że w ten sposób zasłaniasz planszę partnerowi.

* Niegrzecznie. Kamienie bierze się do ręki wówczas, gdy chce się wykonać ruch. Bierze, stawia na planszy i koniec.

4) Czy można poprawiać pozycje (przesuwać lub zamieniać kamienie)
a) na swoim czasie?
b) na czasie przeciwnika?


* A to akurat jest dopuszczalne i czasem wręcz pożądane, jednak wyłącznie na swoim czasie. Np. gdy kamienie nieco się przesuną (bo ktoś potrącił stół, albo stawiając kamień przesunął inne kamienie), albo kamień został niedokładnie ustawiony. Na swoim czasie wręcz jest wskazane poprawienie pozycji. Grzecznie jest wtedy uprzedzić partnera, np. mówiąc "poprawiam".

* Jasne że można - jeśli się przesunęły (przecież czasami się przesuwają). Można i na swoim czasie (mówiąc poprawiam) i na czasie przeciwnika - o ile on zaczął poprawiać a my mu pomagamy Uśmiech (pomaganie jest grzeczne)

5) Czy można prosić o cos przeciwnika w trakcie gry?

* Tak, żeby nie hałasował o ile to robi, nie mówił do siebie, o ile to robi, nie gwizdał o ile to robi, nie komentował partii o ile to robi itp.

* Można, o ile jest to coś ważnego związanego z grą (sprawy techniczne)

6) Czy można mówić do przeciwnika w trakcie gry?

* Tak, przeprosić go za to hałasowanie, gwizdanie itp. o ile to robiliśmy Puszczający oczko
Przy zegarach mechanicznych można zwrócić uwagę przeciwnikowi ze wpadł w byo-yomi jeśli tego nie widzi, itp.

7) Czy można prosić sędziego, aby zwrócił uwagę przeciwnikowi?

* oczywiście, jeżeli mamy uzasadniony powód.

* sędziego należy prosić o wszystko czego nie możemy sami zrobić. O rozstrzygniecie niejasności itp. Jeśli sędzia zadecyduje o zwróceniu uwagi - to już jego sprawa. Ogólnie jednak (to trochę nie na temat ale ważne) sędzia powinien wstrzymywać się z całych sil przed interwencja w trakcie gry. Może zainterweniować z grubsza tylko wtedy gdy bez jego działania gra nie może być rozegrana.

8 ) Czy można się spóźniać na partie?

* jest to nieładne, ale możemy się spóźnić w ramach regulaminu turniejowego, przeważnie aż do upłynięcia polowy czasu podstawowego, później przegrywamy przez czas.

* można, ale nie wypada

9) Czy można włączyć zegar, gdy czas gry rozpocznie się (bez czekanie na sędziego)?

* Tak, jeśli formalnie ogłoszono rozpoczęcie rundy, niezależnie od koloru jakim gramy (zegar pierwszy wciska biały) jednak mamy prawo tez nie włączyć zegara i czekać na przeciwnika, wtedy prawdopodobnie zegar włączy sędzia.

* Gdy ja sędziuję turniej, to tak właśnie robię (ogłaszam początek rundy przyp. benerit)). Ale zaraz potem kontrolnie obchodzę salę gry i włączam wszystkie niewłączone zegary. Chodziło mi o zwrócenie uwagi na jedną kwestię: Otóż czasem gracze "boją" się włączyć zegar, żeby im ktoś nie zarzucił, że chcą wygrać "niesportowo" przez czas. Nie ma w tym nic niesportowego, wręcz przeciwnie - czas jest ważnym elementem turnieju i włączenie zegara po ogłoszeniu tego przez sędziego jest jak najbardziej sportowym i pożądanym zachowaniem.

* To było raczej pytanie prowokacyjne. Zwykle sędzia prosi o to - jeśli sam nie włączy. Ale zdarzają się przypadki zachowania bardzo "fair" (np. przeciwnik spóźnia się znacznie, a runda musi się skończyć w czasie. Możemy zmniejszyć czas i sobie i przeciwnikowi - po równo :))

10) Czy można hałasować: skrzypiec krzesłem, głośno miesząc kamienie w misce?

* Nie, chyba, że niespecjalnie (ale wtedy przeciwnik lub sędzia powinni zwrócić uwagę). Teraz przykład z mojego doświadczenia. Na kongresie w Tucholi grałam z pewną Niemką, która spóźniła się na grę i miała do mnie pretensje o włączenie zegara. Gdy zaczęłyśmy grać zaczęła bardzo szybko się wachlować - robiła to tuż nad gobanem, więc oprócz hałasowania sprawiało to, że przy patrzeniu na planszę migało mi się przed oczami. Jak to jej się znudziło to zaczęła wyjmować po jednym kamieniu z gosu i wrzucać go z hukiem z powrotem. Prawdę mówiąc bardzo żałuję, że nie poszłam wtedy do sędziego, bo nie byłam w stanie wtedy spokojnie grać.

11) Czy można ruszać stołem?

* z premedytacja nie Puszczający oczko

* Nie. I kolejna opowieść.
Na moim pierwszym turnieju grałam z pewnym dzieckiem, które było ogólnie znane z tego, że oszukuje. Ponieważ na tym turnieju było dużo osób, więc zabrakło dla nas gobanów i musieliśmy grac na papierowej planszy, która wcześniej była w rulonie, więc cały czas się zwijała. Musieliśmy postawić gosu na rogach, żeby temu zapobiec. W pewnym momencie to dziecko zaczęło podnosić swoje gosu, co sprawiało, że na tej części planszy kamienie zsuwały się i sytuacja przestawała być dobrze widoczna.

* Ani plansza lub kamieniami. Najważniejsze jednak, żeby nie dotykać kamieni przeciwnika. A już zupełnie nie można ruszać jego jeńców (nawet gdy chcemy je tylko policzyć :))

12) Czy można stawiać (i jeśli tak to co można postawić) na stole rożne przedmioty?

* Tak, napoje kifu długopis, maskotkę Puszczający oczko ogólnie wszystko co podnosi nam komfort gry pod warunkiem, ze nie pogarsza komfortu gry przeciwnika.

13) Czy na gobanie można cos położyć? (Jeśli tak, to co?)

* można położyć kamień jeśli jest nasz ruch Puszczający oczko

* Nie, chyba że nie jest to goban na którym się gra, a na przykład mała prywatna plansza, która służy jako podkładka do pisania Puszczający oczko

* Nigdy nic, poza kamieniami/pojemnikami na kamienie po grze. Postawienie czegokolwiek poza tym (nawet książki do go, nie mówiąc o kuflu z piwem) wywoływało zgrozę wśród zawodowców...

14) Czy na gobanie można zapisywać wynik partii, przebieg partii itp. (inaczej - czy goban może służyć jako stolik do pisania)?

* Nigdy

* Pod zadnym pozorem. Goban - jest "swiety" Uśmiech

15) Czy można poddać partie, jeśli przeciwnik ja właśnie poddał? (Czy można obustronnie przegrać)?

* Nie - jeśli jeden z graczy poddał partię, to partia się skończyła, więc nie ma żadnego znaczenia, co potem powie drugi gracz. Choć słyszałem o co najmniej jednym przypadku, gdy gracze powiedzieli "poddaję" prawie równocześnie - wtedy jest problem. Słyszałem też o innym przypadku, gdy jeden gracz się poddał, a drugi po prostu tego nie usłyszał, bo w skupieniu liczył partię, i po chwili też się poddał - to jest prostsze, bo pierwsze poddanie skończyło grę.

* Nie można, poddanie partii jest równoznaczne z jej nieodwracalnym zakończeniem.

* Zdarzyły się takie przypadki, nawet w poważnym turnieju. Czy to właściwe - to już inna sprawa.

16) Czy kibice mogą podpowiadać graczom? Jeśli tak to kiedy? (w trakcie gry, w trakcie przerwy, w czasie wypełniania dame)?

* Nie. Wyjątkiem może być ustalanie wyniku, kiedy gracze nie mogą się dogadać co do życia grup. Ale to zadanie raczej sędziego niż graczy.

* Nigdy. Sędzia może za to wyrzucić z sali gry.

* Absolutnie nigdy.

17) Czy można cofnąć postawiony kamień (zmienić jego pozycje) - kiedy?

* Czasami w grach towarzyskich jest to dopuszczalne, jeśli ładna gra miałaby się głupio zakończyć, i przeciwnik prosi, żeby cofnąć ruch i dokończyć partie jakby bez niego, ale wtedy wiadomo, ze i tak przegrał ten co cofnął ruch. W grach szkoleniowych cofanie ruchów jest naganne, lepiej pokazać ze ten ruch jest zły i dlaczego jest zły, ale grac dalej wersje wraz ze złym ruchem.

* Regulamin turniejowy mówi ze tak (o ile został przesunięty przez pomyłkę - łokciem, ubraniem), ale mi oczywiście chodziło o prostszy przypadek: cofnięcia ruchu po postawieniu (gdy przeciwnik odpowiadając pokazuje nam ze to błąd). Tak czy owak - cofanie nie jest traktowane jako cos "etycznego"

* W grach treningowych to powszechne i nie ma tu nic niehonorowego - ot gracz po postawieniu kamienia widzi, ze jest zdecydowanie źle. Zresztą grając białym w treningowych widząc BARDZO źle postawiony kamień (np. autoatari) zwracam uwagę przeciwnikowi o tym podczas gry. W grach nieturniejowych tez jest to możliwe. Ogólnie jeśli gra nie jest turniejowa, do rankingu itd... poproszenie o przestawienie kamienia jest możliwe. (oczywiście jest to forma pytająca - "czy mogę cofnąć?" i przeciwnik musi się jeszcze zgodzić.)

18 ) Czy wynik na który zgodzili się obaj gracze można zmienić? Jeśli tak to w jakich okolicznościach i kto może to zrobić?

* Do ubiegłego roku byłam pewna ze nie, po ubiegłorocznym kongresie nie wiem.

* Nie. Jedyne co mi przychodzi na myśl to przypadek, gdy któryś z graczy wygrał dzięki oszustwu, które zostało wykryte już po zakończeniu gry.

* Prawie nigdy i nikt. Znam jednak przypadek, w którym taka decyzja została wydana (i miała szanse być prawidłowa). W turnieju, w którym grała czołówka europejska o duża stawkę, a komi można było ustalić przed gra okazała się, ze w ostatniej rundzie na 1 stole dwaj Rosjanie uzyskali remis. Remis, który dawał im (Obydwu!!) pierwsze miejsce i oczywiście prawo do pierwszej nagrody. Organizator zmienił wynik przez nich podany na "obustronny walkower" czym przyczynił się do tego, ze Rosja (w sensie świat go) przestała się przyjaźnić z Europą i zbliżyła do Korei.

* Miąłem to "szczęście", ze akurat przy tym byłem - zdarzyło się to dobrych parę lat temu na turnieju noworocznym w Londynie (z cyklu Grand-Prix). Dla wszystkich obserwatorów oprócz Rosjan) była to oczywista próba oszustwa i przyczyniła się do tego, ze eksperyment polegający na licytowaniu komi nie przyjął się w poważnych turniejach. O uznaniu tego za obustronny walkower nie zdecydował jednak samodzielnie organizator, ale sędzia turnieju wraz z jury d'appel, złożonym z trzech bardzo silnych danowców o uznanym autorytecie (pamiętam, ze jednym z nich był znany wielu graczom Matthew Macfadyen), biorących udział w turnieju. Teoretycznie w każdym ważnym turnieju takie jury powinno być powołane na samym początku turnieju, właśnie do rozstrzygania najtrudniejszych spraw.

* Przed rozpoczęciem gry następowała licytacja, kto będzie grał czarnymi. Wygrywał ten, kto zaoferował wyższe komi dla białego. Komi było całkowite, więc możliwe było jigo. Po zakończeniu licytacji gracze powinni zapisać wartość komi, albo powiedzieć sędziemu, jednak nie było to do końca sformalizowane. W każdym razie inni gracze, pytani w trakcie gry, informowali, jakie wylicytowali komi. Natomiast w tej ostatniej rundzie, ci dwaj gracze pytani o wartość komi udawali, że nie słyszą, albo że nie rozumieją pytania. Dopiero gdy zakończyli partię i policzyli wynik (a wynosił kilka punktów) powiedzieli, że wylicytowane komi miało właśnie dokładnie taką wartość, wiec jest jigo. Ich partia trwała najdłużej, więc w którymś momencie, gdy znane były pozostałe wyniki, wiadomo było, że jeśli wynik będzie "normalny", czyli wygrana jednego z nich, to on wygra turniej, ale drugi zajmie dalsze miejsce. Ale jeśli będzie jigo, to obaj zajmą ex-eaquo pierwsze mniejsze, więc do podziału między nimi będzie suma nagród za pierwsze i drugie miejsce. A nagrody były raczej wysokie (pieniężne).

19) Czy można grac "po pijaku"?

* Jest to nieeleganckie

* Bardzo nieetyczne zachowanie. Tłumaczy się to w ten sposób: tracisz swój czas (lepiej idź się napić) i czas przeciwnika - bo to żadna przyjemność wygrać z pijanym a przegrać - dodatkowa frustracja.

* Owszem nie jest zabronione - na kongresie było powszechne. Jest to również hobby jednego z pro ("that's his hobby, he likes playing this way" - cytat z innego pro), który grał gry z amatorskimi mistrzami innych krajów (i nie tylko)

20) Czy ktokolwiek (w tym nie wzywany sędzia), może przeszkodzić (dotknąć, mówić) grającemu zawodnikowi na:
a) jego czasie?
b)czasie przeciwnika?


* Ktokolwiek - absolutnie nie może w żaden sposób przeszkadzać. Z wyjątkiem przeciwnika, który może nas za coś przeprosić, poprosić (np. o cisze) lub o coś zapytać (vide inne punkty), lub sędziego który niezależnie czy wzywany czy nie widząc nieprawidłowości (np. nieodpowiednie zachowanie) może zawodnikowi zwrócić uwagę. (tu chyba czy to czas zawodnika czy przeciwnika nie ma znaczenia) Dotknięcie to chyba lekka przesada. Ale jeśli zawodnik np. jest zamyślony czy słucha muzyki myślę, że sędzia chcąc go upomnieć będzie do tego zmuszony.

* Nikt inny oprócz sędziego.
A sędzia ma zawsze prawo zwrócić uwagę graczom (nawet niewzywany), jeżeli gracz narusza zasady turnieju, przeszkadza partnerowi itd. itp. Od tego m.in. jest sędzia. Oczywiście sędzia (nawet wzywany) nie może podpowiadać graczom Uśmiech No chyba że ta odpowiedź dotyczy regulaminów itp. Np. gdy po zakończeniu gry powstanie spór, czy dana grupa jest żywa lub martwa, to sędzia może wyjaśnić graczom, w jaki sposób powinni to rozstrzygnąć.

* I. WAGC 2005, gram z zawodnikiem z Wietnamu.
Mój przeciwnik ma bardzo niemiły dla mnie zwyczaj pociągania nosem w czasie głębokiego namysłu. Odgłos jest naprawdę paskudny: charkoczaco-chlipiacy, głośny. Każdorazowo żołądek podjeżdża mi do gardła ;). Decyduje się nie interweniować - człowiek robi to nieświadomie, w czasie głębokiego namysłu. Po grze rozżalony zawodnik hiszpański, Cesar Sanches mówi, ze protestował (siedział tylko 7-8m dalej! a odgłosy te nie pozwalały skupić się mu na grze). Sędzia główny, Hane Naoki, Kisei (myślę, ze może być autorytetem dla każdego) oddalił protest i postanowił nie interweniować bo :
1. pociąganie nosem jest zwykła czynnością fizjologiczna dopuszczalna publicznie w rejonie, skąd pochodzi zawodnik, oraz przede wszystkim
2. zawodnik wietnamski pociąga nosem nieświadomie, tylko w czasie SWOJEGO głębokiego namysłu, na SWOIM czasie i każda interwencja w takiej chwili PRZESZKADZALABY mu w grze.
Można dyskutować z tak głęboko posuniętą tolerancja, ale bezdyskusyjnie Hane Kisei uważa, ze graczowi nie wolno przeszkadzać w czasie jego namysłu.

21) Czy przebieg partii można zapisywać na laptopie lub innym podobnym urządzeniu elektronicznym? Jeśli tak, to kto jest uprawniony do sprawdzania, czy użytkownik laptopa nie podgląda na nim bazy joseki (np. Kogo's) i nie posiłkuje się w ten sposób?

* Można używać. Uprawniony jest Sędzia. Jeżeli ktoś podejrzewa, że gracz robi coś takiego, powinien to zgłosić sędziemu.


Teksty wycięte z listów
Leszka Sołdana, Krzysztofa Grabowskiego, Jana Lubosa, Małgorzaty Czaplik, Emilii Karbownik, Wojciecha Wieczorka i moich.


Nadesłane przez benerit dnia 27-03-2006 o godz. 07:08:20 (2734 wyświetleń)
[ Administracja ]

Pokrewne linki
 Więcej na temat Edukacja

Najczęściej czytany artykuł Edukacja:
Co można i czego nie można robić przy gobanie

Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4.4
Głosów: 5


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Kiepski


Opcje

Sklep E-GO
Autorzy | Podziękowania
Hosting zapewnia Polskie Stowarzyszenie Go
Interactive software released under GNU GPL, Code Credits, Privacy Policy