Archiwum Internetowej Akademii Go Sklep E-GO  
_TOGGLE_TOGGLE
Menu

Nauka

Artykuły

Szukaj

Archiwum IAG


Artykuły: Raport: Popularyzacja Go wśród dzieci w Polsce
Z Polski
Tekst ten napisałem w listopadzie 2004 roku. Od tego czasu leżał na dysku. Postanowiłem go troszkę uaktualnić i zamieścić w internecie jako element naszej goistycznej historii.

Autor: Paweł Noga
Współpraca: Adam Kałuża, Marcin Kamiński, Jan Lubos, Włodzimierz Malinowski, Sławomir Piela, Leszek Sołdan, Ola Surma, Krzysztof Zych.


Poniższy raport przedstawia proces rozwoju Go w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem jego propagowania wśród dzieci. Przedstawiono szereg zagadnień dotyczących tego tematu, nie brakuje również podsumowań, wniosków i planów na dalszą przyszłość. Mam nadzieję, że ów raport pozwoli na lepsze zrozumienie sytuacji polskiego świata Go i przyczyni się do aktywniejszego udziału osób i organizacji spoza naszego kraju w działaniach mających na celu rozwój Go w Polsce, zwłaszcza wśród najmłodszych.


I. Krótka historia Go w Polsce


Go pojawiło się w Polsce w latach 60’ jako gra przywieziona przez marynarzy z innych krajów. Jednakże właściwy początek rozwoju Go datuje się na lata 70’ kiedy to powstały pierwsze dwa kluby. Jeden założony przez warszawskich studentów zafascynowanych się tą grą, drugi w Katowicach, który stworzył Wolfgang Kramarczyk.
Lata 80’ to dynamiczny rozwój Go w Polsce, powstanie Polskiego Stowarzyszenia Go i wielu klubów. Wówczas grali głównie studenci i osoby starsze, dzieci było niewiele. Dopiero lata 90’ to początki organizacji lekcji dla najmłodszych, turniejów Atari Go i wakacyjnych szkół. Wraz z pojawieniem się anime „Hikaru no Go” Polska przeżywa ogromny wzrost młodych graczy pragnących spróbować swych sił w Go. Są to głównie młodzi ludzie w wieku 14-20lat, a często jeszcze młodsi. Właśnie dzięki tym młodym i ambitnym ludziom, których zapał nie skończył się na kilku pierwszych partiach, liczba klubów Go w Polsce, jak i samych goistów wzrosła w ostatnich latach kilkukrotnie.


II. Działalność indywidualna


Go w Polsce to szereg klubów, praktycznie większe miasto posiada swój własny klub. Instytucją reprezentującą Polskę w goistycznym świecie jest Polskie Stowarzyszenie Go. Ma ono jednak charakter doradczy i nie sprawuje żadnej bezpośredniej kontroli nad klubami czy działaniami odnośnie rozwoju Go w Polsce – chociaż jest zobligowane do jego wspierania. Głównym motorem napędowym rozwoju są osoby indywidualne i ich społeczny zapał, wspierane przez środki, sprzęt i wiedzę Polskiego Stowarzyszenia Go.

1. Społeczny rozwój Go w Polsce.

Do chyba najbardziej zasłużonych osób należy Jan Lubos, jego rodzina i osoby z nim współpracujące. To właśnie z jego inicjatywy rozpoczęto pokazy Go w szkołach. Działalność tą rozpoczął na początku lat 80’ i kontynuuje do dziś. Z czasem jego uczniowie aktywnie zaangażowali się i stali się nauczycielami kolejnych pokoleń. Dzięki ich pracy setki dzieci mogło uczestniczyć w ich pokazach i lekcjach.
Wraz z czasem działalność Jana Lubosa uzyskała coraz większe poparcie i wsparcie innych osób. Przykładem może być wizyta 1998 Yasuda Yasutoshi, która miała na celu promować „Atari-Go”.
Z czasem powstał projekt „Serce Kamienia”, przy którym pracują również Sławomir Piela, Adam Kałuża, Darek Targosz i wielu innych. Jest on chyba największym, indywidualnym działaniem mającym na celu popularyzację i naukę Go wśród dzieci. Urządzono setki pokazów w dziesiątkach szkół i przedszkoli. Odbyły się również turnieje „Atari-Go” pomiędzy szkołami i przedszkolami. Wiele osób społecznie się zaangażowało i wspiera ten projekt.
Wiele osób działa podobnie jak Jan Lubos. Można tu wymienić:
- Romuald Celejewski z Chocianowa – jest nauczycielem przeszło 30 dzieci z okolic swego miasta. Podjął wiele inicjatyw, aby rozpowszechnić Go w rodzinnym mieście, stworzył własne projekty jak i uczestniczył w realizacji projektów innych osób.
- Krzysztof Giedrojć z Warszawy – stworzył on i rozwinął wiele warszawskich klubów, od lat prowadzi działalność dydaktyczną, wspiera początkujących, sprawuje patronat nad silnymi graczami i aktywnie uczestniczy we większości projektów związanych z warszawskim Go.
- Adam Kałuża z Wodzisławia – urządził on przez kilka ostatnich lat kilkadziesiąt prezentacji i turniejów dla najmłodszych głównie ze szkół podstawowych i przedszkoli.
- Marcin Kamiński z Poznania, który prowadził zajęcia dla dzieci szkolnych (2001-2002). W urządzanych przez niego lekcjach i turniejach 9x9 uczestniczyło przeszło 60 dzieci.
- Sławomir Piela z Bielsko Białej, urządzał pokazy dla najmłodszych. Wydał książkę dla dzieci „Go jako komunikacja”, oraz jako członek i prezes PSG aktywnie działa na rzecz rozwoju go wśród najmłodszych.
Wielu innych działa również na mniejsza skale. Najczęściej po przez odwiedziny nowych klubów, urządzanie lekcji i gier symultan. Kilku najbardziej zaangażowanych danowców często jeździ do nowopowstałych klubów, aby zagrać i zachęcić do dalszej gry jak największą liczbę osób. Udział danowców w zajęciach, turniejach czy pokazach jest bardzo mocnym i niesamowicie wspierającym czynnikiem. Część z nich robi to całkowicie społecznie, inni zaczęli pobierać pieniądze i urządzili w swych rodzinnych miastach kluby, w których można się szkolić pod ich patronatem i pobierać lekcje.
Wraz z upływem lat wzrasta liczba osób potrzebnych do działalności wspierającej rozwój Go. Niestety wraz z gwałtownym wzrostem goistów w Polsce, zaczyna brakować chętnych do działalności społecznej, a coraz więcej osób postanawia działać z zyskiem finansowym. W ostatnich dwóch latach można odczuć to najbardziej. Część nowych klubów nie posiada odpowiedniego wsparcia ze strony silnych i doświadczonych graczy. Młodzi ludzie, którzy postanawiają urządzić w swym mieście klub i spotkania coraz częściej pozostawieni są samym sobie. Z czasem ta sytuacja może ulec pogłębieniu. Potrzeba wielu nowych nauczycieli i osób, które zechcą wspierać inicjatywy młodych ludzi.

2. Rozwój biznesu związanego z Go.

Poza bezpośrednim kontaktem i urządzaniem lekcji, wiele osób działa w sposób pośredni przyczyniając się do rozwoju Go.
Najważniejszym tutaj jest rozwój biznesu związanego z Go. Powstały sklepy, w których można kupić sprzęt, czy literaturę, a tym samym zmniejszają koszty sprowadzania tych rzeczy z zagranicy. Co więcej pojawia się coraz więcej książek w języku polskim – czy to tłumaczeń najpopularniejszych pozycji, czy też dzieł najsilniejszych polskich graczy.
Finanse coraz częściej wkraczają w polski świat Go. Działalność społeczna ma swoje granice. Dlatego konieczne jest rozwijanie również go-biznesu. Sklepy nie tylko czerpią zyski, ale również zajmują się sponsorowaniem nagród w turniejach, co znacząco podnosi zainteresowanie nimi. Pojawia się zainteresowanie tłumaczeniem i wydawaniem kolejnych książek. Nie da się ukryć, że są to działania, które w formie społecznej byłby niemożliwe do realizacji.

3. Zagraniczni Goście.

Polskę odwiedziło wielu zawodowców. Przyjeżdżali oni na częste zaproszenia osób z Polski. Najbardziej zasłużonym dla rozwoju Go jest pan Tozawa Akinobu 9 dan zawodowy. Od 1988r, wielokrotnie odwiedził nasz kraj i udzielał darmowych lekcji i pokazów. W uznaniu jego zasług od 1996 roku jest on honorowym członkiem Polskiego Stowarzyszenia Go. Był on również gościem specjalnym 48. Europejskiego Kongresu Go w Tucholi.
Innymi osobami odwiedzającymi Polskę i aktywnie przyczyniającymi się do popularyzacji Go wśród dzieci są:
- Yasuda Yautoshi – przyjechał w 1998 wesprzeć projekt „Serce Kamienia” i jednocześnie propagować swe własne inicjatywy nauczania Go wśród dzieci. Dzięki jego wsparciu dla projektu „Atari Go” powstała w Wodzisławskim Klubie Go "Naturalna Metoda Poznawania Go", oraz projekt "Ishigokoro", aktualnie obejmujący swoim zasięgiem grupę ponad 1000 dzieci w przedszkolach, szkołach podstawowych i domach dziecka.
- Yuki Shigeno – która w 2002 roku przyjechała na Mistrzostwa Polski Juniorów i poprowadziła szereg pokazów i gier symultanicznych. Od tamtego czasu wspiera również Internetową Akademię Go. Wzięła ona również udział w 48. Europejskim Kongresie Go w Tucholi, gdzie chętnie nauczała młodzież.
Oraz wielu innych…

Zapotrzebowanie na przyjazd zagranicznych gości jest ogromne. Każdy taki przyjazd stanowi niezapomniane wydarzenie. Polskie Stowarzyszenie Go jak i osoby indywidualne starają się zapewnić gościom odpowiednie warunki pobytu i miła atmosferę. Ostatnimi laty potrzeba przyjazdu zawodowców do naszego kraju znacznie wzrosła. Spowodowane jest to ogromnym zainteresowaniem młodych ludzi, oraz brakiem nauczycieli dla najsilniejszych graczy. Wielu młodych ludzi posiada ogromy potencjał, który odpowiednio wcześnie odkryty i rozwinięty może zaowocować bardzo silnymi graczami, którzy może kiedyś postanowią sięgnąć po stopnie zawodowe.
Obecność zagranicznych gości bardzo zwiększają atrakcyjność wszelkich projektów organizowanych w Polsce. Ich przyjazdy na Mistrzostwa Polski Juniorów, Kongresy, pokazy są niezwykle oczekiwane i organizatorzy za każdym razem będą starać się zapewnić gościom odpowiednie warunki pobytu i przeprowadzenia pokazów i szkoleń.

4. Problemy

Największym są oczywiście finanse. Niejednokrotnie brakuje sprzętu dla szkół i przedszkoli, w których byłaby możliwość zorganizowania regularnych lekcji. Autor pokazów może w ramach pracy społecznej pracować, ale nie stać go na sponsorowanie kilkunastu zestawów do gry.
Tutaj aktywnie włącza się Polskie Stowarzyszenie Go, które chętnie użycza sprzętu, a często oddaje go na stałe użytkowanie. Niestety kolejnym problemem jest transport, to również są koszty, których ponoszenia ciężko wymagać od organizatora. Szkoły i przedszkola natomiast są zainteresowane współpracą pod warunkiem, że nie wydadzą na to żadnych pieniędzy.
Kolejny problem to brak odpowiedniej liczby osób chcących podejmować takie działania. Poświęcających się dla Go i najmłodszych jest naprawdę niewielu, a zapotrzebowanie jest ogromne. Brak wsparcia, pomocy materialnej i sprzętowej często zniechęca nowe osoby do podejmowania prób organizacji pokazów i lekcji.
Najczęściej dochodzi do jednego lub dwóch pokazów, a następnie działalność się urywa. Oczywiście nie jest to reguła, ale pozytywnych wyjątków jest niewiele.
Sytuacja z pewnością zmieniłaby się, gdyby Polskie Stowarzyszenie Go mogło przeznaczać więcej funduszy na nauczanie Go wśród dzieci. Niestety bez wsparcia ze strony prywatnych sponsorów i innych instytucji nie jest to możliwe.


III. Działalność zorganizowana


Polska może poszczycić się ogromnymi osiągnięciami w kwestii zorganizowanej działalności na rzecz rozwoju Go. Stworzono Internetową Akademię Go, która urządza dla jej członków turnieje (na serwerze KGS), udziela lekcji, pokazów i skupia wokół siebie aktywnie działające osoby. Od kilku lat urządzane są również Mistrzostwa Polski Juniorów. Cieszą się one równie dużym zainteresowaniem, co Mistrzostwa Polski i coraz więcej młodych graczy pragnie w nich uczestniczyć. Podobnym wzrostem zainteresowania cieszy się Letnia Szkoła Go – wakacyjny obóz dla początkujących i średnio zaawansowanych graczy. Współdziałanie tych trzech instytucji oraz ich wzajemne dopełnianie się sprawia, że następuje bardzo szybki i aktywny rozwój Go wśród młodego pokolenia i to nie tylko ilościowy, ale posiadający odzwierciedlenie we wzroście siły graczy.

1. Internetowa Akademia Go (IAG)

Jej działalność została zapoczątkowana przez jednego z najbardziej zasłużonych dla polskiego Go ludzi - Dariusza Dąbkowskiego. Jesienią 2001 roku, z własnej inicjatywy rozpoczął udzielanie lekcji na polskim serwerze ‘Aurora’. Jego działania spotkały się z ogromnym zainteresowaniem młodych, początkujących graczy. Jednakże pomimo jego próśb wielu silnych graczy nie chciało włączyć się w jego akcję.
Dzięki pomocy pani Yuki Shigeno, która zgodziła się nieodpłatnie udzielać komentarzy dla gier najbardziej obiecujących polskich graczy, powstała Internetowa Szkoła Go, w której początkowo uczestniczyło około 25 osób. Odbywały się turnieje, a ich zwycięscy byli nagradzani komentarzami pani Yuki Shigeno.
Wkrótce popularność IAG znacznie wzrosła. Jej członkowie zaczęli odnosić sukcesy na Mistrzostwach Polski Juniorów. Liczba lekcji, turniejów i pomocy ze strony silnych graczy zwiększyła się kilkukrotnie. Po dwóch latach działalności IAG posiadała już ponad 250 uczestników. W kolejnym roku liczba ta zwiększyła się czterokrotnie! Sukces ten można przypisać ogromnej potrzebie istnienia takiej instytucji a także faktowi, iż uczestnictwo w IAG jest całkowicie darmowe. Projekt opiera się na wolontariacie oraz znajdowaniu sponsorów nagród.
Działalność IAG od samego początku skierowana była właśnie ku dzieciom i znacznie przyczynia się ona do zwiększenia siły młodych graczy i popularyzacji Go. Wykorzystanie Internetu jako środku nauczania i urządzania turniejów okazało się znakomitym pomysłem. Wielu europejskich goistów wyraża swe zaciekawienie tym projektem i pragnie w podobny sposób rozwinąć je we własnych krajach.
Plany IAG na przyszłość to pozyskanie stałej współpracy silnych graczy przy prowadzaniu wykładów, oraz zwiększenie aktywności jej członków.


2. Internet

Internetowa Akademia Go (http://akademia.go.art.pl) jest największą tego typu instytucja w Polsce (a może nawet i Europie). Jednakże jest i wiele innych inicjatyw związanych z połączeniem Go i internetu.
- bardzo aktywnie działa polski serwer Kurnik (www.kurnik.pl), który oferuje możliwość zagrania w szereg gier logicznych planszowych – między innymi Go. Codziennie w pokoju Go spotyka się wielu początkujących graczy. Dla dużej ilości dzieci właśnie serwer Kurnik stanowi pierwsze spotkanie z Go. Dzięki wsparciu sponsorów urządzane są również cotygodniowe turnieje dla najmłodszych – bierze w nich udział od 20 do 50 graczy!
- po pierwszych krokach na Kurniku, wiele dzieci decyduje się dołączyć do IAG i rozpocząć grę na serwerze KGS. „Pokój polski” wieczorami jest bardzo zatłoczony i codziennie grywa na nim kilkadziesiąt osób, z których przeszło połowa to dzieci.
- aktywnie działa też portal www.go.art.pl, który dzięki współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Go, Sklepami, Internetową Akademią Go i osobami prywatnymi jest największym źródłem informacji o Go w Polsce.


3. Letnia Szkoła Go (LSG)

Pierwsza Letnia Szkoła Go im. Jurka Sacharewicza w 1999 w Tucholi powstała z inicjatywy trzech osób: Wojtka Szychowiaka, który był motorem organizacji za strony Polskiego Stowarzyszenia Go, Jana Lubosa, który opracował założenia szkoleniowe oraz Włodzimierza Malinowskiego, który zorganizował wszelkie pozostałe elementy organizacyjne związane z pobytem i pracą podczas LSG. Projekt uzyskał również grant EGF oraz sponsorów, dzięki czemu pierwsza LSG była całkowicie bezpłatna dla jej uczestników. Projekt wsparł również profesjonalista - Kim Byong Min, 6 dan pro, który udzielał lekcji i rozegrał z dziećmi wiele gier szkoleniowych.
Organizatorzy zaskoczeni sukcesem LSG postanowili nadać jej coroczny charakter. Na kolejne edycje przyjeżdżało coraz więcej dzieci, oraz zaproszono kolejnych gości miedzy innymi Masanori Tanaka z Japonii, Guy Bellmans z Belgii. Połączono również naukę gry Go z zajęciami sportowo rekreacyjnymi. Odbywały się nie tylko turnieje Go, ale i piłki nożnej, siatkówki, spływ kajakowy, czy wyprawy nad jezioro i do lasu. Kolejne edycje LSG zyskały zainteresowanie i wsparcie władz miasta Tuchola oraz Polskiego Stowarzyszenia Go.
W pierwszej LSG uczestniczyło 25 dzieci. W kolejnych edycjach liczba ta stale wzrastała. W roku 2003 było to już 73 dzieci, w roku 2004 LSG została połączona z 48. Europejskim Kongresem Go, w którym wzięło udział 150 dzieci! W roku 2005 organizacją Letniej Szkoły Go zajął się Paweł Noga. Przeniesiona została ona z Tucholi do pobliskiej miejscowości Gliśno, w której znajduje się pole namiotowe Przystanek Alaska. Ta edycja LSG, w której wzięło udział 100 osób, uzyskała zupełnie nowy charakter. Sale szkolne i pokoje akademickie zastąpiono namiotami, domkami letniskowymi oraz drewnianymi stołami na świeżym powietrzu – wszystko nad brzegiem jeziora położonego w centrum Borów Tucholskich. Ta forma LSG bardzo spodobała się uczestnikom i na rok 2006 planowana jest 17 dniowa LSG dla 150 uczestników.

Coroczną atrakcją LSG jest zorganizowanie na jej koniec Mistrzostw Polski Par, gdzie uczestniczy LSG mogą obserwować gry najlepszych polskich graczy. Dodatkowo w roku 2006 odbędą się po raz pierwszy Akademickie Mistrzostwa Polski.

4. Mistrzostwa Polski Juniorów (MPJ)

Zapotrzebowanie na urządzenie Mistrzostw Polski Juniorów wzrastało wraz liczbą młodych graczy Go. W styczniu 2002 roku urządzono pierwszy turniej, w którym uczestniczyło 20 dzieci. Polskie Stowarzyszenie Go postanowiło wspierać coroczne edycje MPJ na równi z Mistrzostwami Polski i Mistrzostwami Polski Par. Kolejne MPJ odbyły się w grudniu 2002 (28 dzieci) i listopadzie 2003 (30 dzieci). W listopadzie 2004 i 2005 odbyły się rekordowo duże MPJ.
Zainteresowanie i sukces tej imprezy jest bardzo duże. Jest to sprawdzian umiejętności dla najmłodszych graczy. Uczniowie Letniej Szkoły Go, Internetowej Akademii Go, uczestnicy pokazów i kursów urządzanych przez osoby prywatne mogą się spotkać i zagrać wspólne partie.
MPJ ukazują również bardzo duży wzrost siły polskich juniorów. W roku 2002 najsilniejszym graczem był 6kyu w roku 2003 1d! Organizatorzy MPJ liczą, że wraz z rozwojem polskiego Go oraz urządzaniem imprez towarzyszących MPJ liczba młodych graczy pragnących wziąć udział w MPJ będzie znacząco wzrastać.


IV. Młodzi gracze w Polsce


1. Hikaru no Go, Internet i kluby

Serial ten rozbudził ogromne zainteresowanie Go wśród dzieci. Swych sił próbują oni w Internecie i bardzo szybko trafiają na polskie lub zagraniczne serwery (KSG, IGS i inne). Dopiero później po rozegraniu partii w internecie przychodzi poszukiwanie klubów w rodzinnych miastach i gra na prawdziwym gobanie. Częste są przypadki, że gracze posiadający silny ranking przyjeżdżali na turniej i mówili, że pierwszy raz grają w realnym świecie.
Internet stwarza wiele możliwości właśnie dla najmłodszych. Jednakże jest to zaledwie pierwszy krok i należy stworzyć jak najwięcej możliwości, aby każdy mógł uczynić następne – takie jak dołączenie do lokalnego klubu i uczestnictwo w turniejach. Niestety brakuje osób, które mogłyby uczyć najmłodszych. Liczba chętnych rośnie nieproporcjonalnie do wzrostu liczby nauczycieli i często silni młodzi gracze muszą kształcić się sami. O ile dzięki internetowi i książkom wiele mogą się nauczyć, to jednak pojawiają się ogromne braki nie w grze, ale w jej kulturze. Brak nauczycieli sprawia, że nie ma, kto nauczyć historii, prawidłowego zachowania i całej otoczki związanej z grą w Go. Przez to gra traci wiele ze swej magii.
Go w przypadku młodych ludzi to na początku hobby i zabawa, później przeradza się w pasję i chęć współzawodnictwa. Poznawanie świata Go jest równie ciekawe i interesujące co samej gry. Urządzanie ogólnokrajowych turniejów, letnich szkół, czy kongresów pozwala na stworzenie w Polsce jednej wielkiej rodziny, gdzie młodsi i starsi wspólnie zasiadają przy gobanie.

2. Młodzi i utalentowani.

Grupa Polskich juniorów wykształciła się w ostatnich trzech latach. Ulega ona ciągłemu wzrostowi zarówno pod względem ilości jak i siły zawodników. Trzema głównymi ośrodkami kształcącymi młodych juniorów są: Chocianów, Wodzisław i Warszawa. Mateusz Surma (1 kyu) może służyć jako przykład młodego, utalentowanego zawodnika, który dzięki wsparciu rodziców i pod czujnym okiem nauczycieli mógł rozwinąć swe umiejętności. Gdyby wielu innym dzieciom dać taką możliwość, w Polsce byłoby o wiele więcej młodych silnych goistów.
Mateusz Surma urodził się 3 września 1995 roku. Kiedy miał 6 lat jego edukację rozpoczął ojciec, który zaczął zabierać go na spotkania w klubie i na turnieje. We wrześniu 2002 roku Mateusz (22kyu) wystąpił na swym pierwszym turnieju. Trzy miesiące później jako 16kyu zajął I miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów do lat 12. Na kolejnych mistrzostwach startował jako 10kyu ku również zajął I miejsce. Od tego czasu jego kariera zaczęła się szybko rozwijać. Uczestniczył w Mistrzostwach Europy Juniorów (Cannes 2003 – 19 miejsce), (Kolonia 2004 – 5 miejsce), w Mistrzostwach Świata Juniorów Juniorów (Vancouver 2004 – 8 miejsce). W roku 2006 zwyciężył w Mistrzostwach Europy Juniorów w grupie do lat 12. I ma duże szanse powtórzyć ten sukces w kolejnych latach.
Mateusz uczestniczył przeszło w 40 turniejach. Zarówno ogólnopolskich jak i europejskich i światowych. Swój sukces zawdzięcza talentowi, oraz opiece i ogromnemu wsparciu ze strony rodziców i nauczycieli. Nie jest on jedynym utalentowanym juniorem, ale jednym z niewielu, którzy uzyskali tak dobrą możliwość startu w goistyczną karierę. Jego osoba wyraźnie ukazuję potrzebę zadbania o fachową i odpowiedzialną edukację najmłodszych.

3. Pokazy Go

Budzą one zawsze duże zainteresowanie. Najczęściej organizowane są one w szkołach, przedszkolach, podczas dni japońskich, czy konwentach mangi i anime. Uczestniczy w nich najczęściej kilkadziesiąt osób, z których zawsze kilka postanawia uczyć się gry. Pokazami najczęściej zajmują się aktywni członkowie lokalnych klubów. Często są one wspierane przez miejsce domy kultury lub wyższe uczelnie.
Drugim typem są pokazy dla grających już osób. Jest ich stanowczo za mało jak na aktualne potrzeby. Letnia Szkoła Go doskonale wykazuje ich wartość. Jednakże jest konieczność organizowania większej ilości tego typu spotkań. Często po turniejach najsilniejsi gracze komentują rozegrane partie, ale niejednokrotnie poganiani czasem nie mają możliwości przeprowadzenia prawdziwej lekcji.

4. Działalność Polskiego Stowarzyszenia Go

PSG wspiera kluby nieodpłatnie użyczając im dostępnego sprzętu, sponsoruje wyjazdy przedstawicieli Polski na międzynarodowe turnieje, dba o prawidłowy ranking Polskich graczy i pełni role doradczą we wszelkich inicjatywach dotyczących Go.
Między innymi podejmuje współpracę ze sklepami wspomagając działalność wydawniczą.
Niestety działalność PSG jest mocno ograniczona przez finanse, których jedynymi źródłami są składki członków, darowizny sponsorów, oraz pieniądze uzyskane od międzynarodowych organizacji goistycznych. Jednakże w miarę swych możliwości PSG stara się wspierać młodych graczy, choćby przez częściowe sponsorowanie kosztów ich wyjazdów na Letnią Szkołę Go, czy kongresy. Jest to bardzo potrzebna pomoc i otrzymuje ją większość osób o nią proszących.


V. Podsumowanie


Anime „Hikaru no Go” sprawiło, że wielu młodych ludzi zainteresowało się Go. Szybki rozwój klubów, aktywna praca wielu osób ze starszego pokolenia, turnieje, spotkania i wiele innych czynników gwarantuje, że będą oni mogli rozwinąć swe umiejętności.
Jednakże nowi goiści to również spory problem, gdyż zaczyna brakować osób, które gotowe są dla nich poświęcać swój czas. Cześć postanawia ograniczyć swą działalność do niewielkiej grupy uczniów, inni zaczynają pobierać za lekcje pieniądze. Liczba osób działających społecznie znacząco maleje. Polska wchodzi w dość przełomowy czas, kiedy to liczba goistów wymusza zmiany w organizacji rozwoju Go. Opieranie jego na społecznej pracy staje się coraz bardziej niemożliwe. Potrzeba szeregu reform, a przede wszystkim osób, które je wprowadzą. Część z nich została już zapoczątkowana i na razie z powodu braku środków finansowych ich postępy są powolne:

1. Kluby przemieniają się, ze spontanicznych spotkań miłośników Go, w zorganizowane struktury działające przy szkołach, wyższych uczelniach, czy zakładach pracy i uzyskujących z nich finansowanie. Są to niewielkie kwoty, ale pozwalają na zakup sprzętu, książek, urządzanie turniejów, czy pokrycie kosztów podróży na inne turnieje, czy mistrzostwa. Jednakże sam proces takiej reorganizacji trwa kilka miesięcy i potrzeba naprawdę upartej osoby, która jest gotowa poświęcić swój czas dla klubu i właśnie często jest to największy problem.

2. Polskie Stowarzyszenie Go przemienia się z instytucji opierającej na społecznej działalności członków, w organizację niezależna finansowo, uzyskującej środki od sponsorów i międzynarodowych organizacji i gotową na podjęcie nowych wyzwania, jakim bez wątpienia jest koordynacja szybko rozwijającego się Go w Polsce.

3. Umiejętności graczy bardzo szybko rosną. Kolejne kluby zyskują silnych graczy i danowców. Często są to osoby bardzo młode i posiadające potencjał, który niejednokrotnie się marnuje ze względu na brak odpowiedniej opieki. To właśnie jest największe wyzwanie czekające Go w Polsce – przejście od działalności w obrębie klubów, do ogólnokrajowej. Organizacja dużych turniejów, konferencji, kongresów jest konieczna. Ich pozytywny aspekt jest niekwestionowany. 48. Europejski Kongres Go w Tucholi jednoznacznie ukazuje potrzebę corocznego urządzania imprez podobnego rozmachu – takich jak Letnia Szkoła Go. Tutaj jednakże potrzebna jest pomoc spoza kraju. Zarówno finansowa, jak i personalna. Przyjazdy zawodowców na kongresy znacząco zwiększają ich prestiż. Liczymy, że wraz z szybko postępującym rozwojem coraz większa liczba zawodowców zechce odwiedzać nasz kraj. Ich nauki i wykłady są bardzo potrzebne, szczególnie dla młodych i ambitnych danowców, którym brakuje nauczycieli.

Polscy goiści oraz instytucje liczą i są gotowe podjąć międzynarodową współpracę w dowolnej formie, która by przyczyniła się do wzrostu zainteresowania Go w Polsce oraz wykształcenia się silnej grupy młodych graczy. Potencjał w naszym kraju jest ogromny, należy go tylko umiejętnie wykorzystać.



Paweł Noga
listopad 2004, kwiecień 2006 r.


Nadesłane przez benerit dnia 26-04-2006 o godz. 16:53:16 (1667 wyświetleń)
[ Administracja ]

Pokrewne linki
 Więcej na temat Z Polski

Najczęściej czytany artykuł Z Polski:
z pamiętnika młodego goisty

Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4.66
Głosów: 3


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Kiepski


Opcje

Sklep E-GO
Autorzy | Podziękowania
Hosting zapewnia Polskie Stowarzyszenie Go
Interactive software released under GNU GPL, Code Credits, Privacy Policy